
HTC WILDFIRE S - test rewelacyjnego smartphona z Androidem dla każdego!
Test Huawei Ideos U8150 - chiński Android w natarciu
Testujemy HTC 7 Trophy Windows Phone 7 - czy Android ma się czego obawiać?
Test Lark FreeMe 7.01 - polsko/chiński tablet w akcji, czy warto?
LG Swift Plus P500 - godny następca GT540?
iPad 2 test - czy Król jest nagi?
Orange San Francisco/ZTE Blade test - HIT 2011, czy niewykorzystana szansa debiutanta?
Motorola DEFY/JORDAN TEST - rewelacja, czy kompletny niewypał?
Samsung Galaxy Tab P1000 - test pierwszego markowego tabletu z Androidem 2.2 Froyo
Samsung Galaxy S i9000 test - czyli Android w wersji Premium

Najciekawszy model zaprezentowany podczas targów CES 2012 to:

-
Samsung PC Studio 3.22 HG5
dn. 13 wrzesień 2010 -
Nokia PC Suite 7.1.51.0 PL
dn. 31 sierpień 2010 -
Skype mobile Android
dn. 22 lipiec 2010 -
DroidSecurity Free - damowy program antywirusowy
dn. 17 lipiec 2010 -
PC Suite IV wersja PL
dn. 16 lipiec 2010 -
GaduDroid 1.01
dn. 14 lipiec 2010 -
Opera Mini 5 beta
dn. 08 lipiec 2010

Samsung B2100 Solid (wszystkoodporny) - test prawdziwego telefonu

Wstęp:
Samsung znany jest z wypuszczania na rynek setek modeli telefonów komórkowych, z których niestety większość jest mniej niż przeciętna i przemija bez echa. Z drugiej strony, prawdopodobnie to ten koncern był prekursorem komórek z obudowami typu slider, a przynajmniej miał ich w swojej ofercie najwięcej. To także Samsung na równi z LG wprowadził do Europy tanie, dobre smartphony, jak model Cooky. Tak, więc jako producent telefonów zapisał się w historii tego rynku kilkoma złotymi zgłoskami, na czele ze świetnym modelem Samsung Omnia i jego nową wersją Omnia HD. Jednak największą bolączką tej firmy były krótko „trzymające” baterię, w pewnym momencie ich telefony sprzedawane były w standardzie z dwoma ogniwami. Teraz jednak Samsung coraz częściej trafia w gusta klientów, a jednocześnie co jakiś czas udaje mu się zaprojektować telefony godne polecenia. W dzisiejszym teście przyjrzę się bliżej nowej serii modeli tej marki, a mianowicie „rodzinie” Solid. Sama nazwa wskazuje na to, że będziemy mieli do czynienia z „solidnym” telefonem, a sprawdzając znaczenie w jednym z internetowych słowników otrzymujemy tłumaczenie jako STAŁY; LITY; MASYWNY; TRWAŁY; SOLIDNY; PEŁNY; PORZĄDNY; RZETELNY; SILNY . Biorąc pod uwagę powyższe przymiotniki biorę się do testowania. Samsung B2100 spełnia dwie normy odnoszące się do pracy w trudnych warunkach. Pierwsza z nich to IP57, międzynarodowa norma odporności pozwalająca na użytkowanie telefonu w „ograniczonych” pyłu i kurzu, a także możliwość użytkowania pod wodą na głębokości 1m przez 30 minut. Druga z nich już bardziej rygorystyczna to standard armii USA: MIL-STD-810F, pozwalająca na stawienie czoła deszczowi, kurzowi, upadkom, zasoleniu, wilgotności, wodzie, głębokiemu zanurzeniu, promieniowaniu UV, wibracjom oraz temperaturom w zakresie -20 do + 60 stopni Celsjusza. Producent zapewnia, że nie przekraczając tych norm możemy długo cieszyć się bezproblemowym działaniem telefonu. Po tygodniu obcowania z tym Samsungiem muszę przyznać, że zaskoczył mnie on pozytywnie. Postaram się spojrzeć na niego całościowo, a nie tylko jak na telefon do topienia, zamrażania, czy grania nim, jak w piłkę.

Obudowa:
Tutaj kryje się sedno nazwy tej rodziny telefonów. Wielkość 113x48,9x17,4 sprawia, że idealnie leży w dłoni, a waga 102,8 grama daje gwarancję komfortu użytkowania, ponieważ nie jest, ani zbyt lekki, ani za ciężki. Obudowa wykonana została z Uretanu uszczelnionego dodatkowo gumą. Tym którym nazwa tworzywa Uretan nic nie mówi (do dzisiaj było tak również ze mną) spieszę wyjaśnić, że to tworzywo jest wykorzystywane do produkcji wysokiej jakości kółek do rolek. Panel klawiatury jest wykonany z dobrej jakości materiału w dotyku będący czymś pomiędzy plastikiem, a gumą. Jednocześnie stwierdzam, że jest neutralny w dotyku, czyli taki jaki powinien być, przyciski bardzo dobrze reagują na nacisk i precyzyjnie przekazują wybierane funkcje do systemu telefonu. Bezpośrednio pod ekranem znajduje się czterokierunkowy przycisk nawigacyjny z centralnym, małym przyciskiem służącym do zatwierdzania wyborów funkcji. Cyfry i litery są białego koloru, dzięki czemu na czarnej klawiaturze są bardzo dobrze widoczne. Po obu stronach „nawigatora” znajdują się 2 przyciski funkcyjnego, a pod nimi przyciski odbierania i kończenia rozmów. Dłuższe przytrzymanie przycisku kończenia rozmowy powoduje w zależności od sytuacji włącznie lub wyłączenia telefonu. Jednym słowem klawiatura lepiej działa niż wygląda i nie miałem z nią żadnych kłopotów. Nad ekranem znajdziemy szczelinę głośnika, a na dole pod klawiaturą otworek mikrofonu.

Na lewym boku telefonu znajdują się trzy przyciski. Dwa z nich odpowiadają za regulację głośności, a trzeci to przycisk włączający latarkę. Nareszcie, żeby uruchomić latarkę w telefonie nie trzeba przebijać się przez kilka poziomów menu, a jedynie przy odblokowanej klawiaturze, przytrzymać przycisk latarki przez około 2 sekundy, aż stanie się jasność. W dodatku mamy tu do czynienia z tak zwaną „super jasną” diodą i nie jest to jedynie chwyt marketingowy. Moc światła emitowaną przez te diodę jest więcej niż wystarczająca zarówno w pomieszczeniach, jak i przy nocnej zmianie koła na drodze. Nie dorównują jej nawet w połowie „xenonowe” lampy błyskowe telefonów komórkowych posiadające funkcje latarki. Prostota i funkcjonalność to w ogóle dwie główne cechy przyświecające projektantom modelu B2100 Solid.

Na grzbiecie telefonu znajduje się wyżej wspomniana dioda. Takie umiejscowienie jej sprawia, że manipulujemy telefonem, jak zwykła latarką. Znajdziemy tam również uchwyt do smyczy z wysuniętym do góry elementem obudowy, służącym za pewnego rodzaju zderzak i amortyzującym skutki upadku telefonu. Producent zapewnia, że telefon bez najmniejszych problemów z dalszym funkcjonowaniem może „wylądować” nawet z wysokości 2 metrów.

Na prawym boku telefon posiada gumową, szczelnie przylegającą zaślepkę pod którą kryje się wspólne gniazdo słuchawek i ładowarki. I to muszę się przyznać, że nie do końca mi odpowiada. Wolałbym, gdyby znajdowało się ono na dole, a w dodatku wejście słuchawkowe było rozdzielone ze złączem ładowarki ale zapewne takie umiejscowienie i scalenie tych dwóch funkcji zostało zrobione ze względu na ograniczenie ilości newralgicznych miejsc na obudowie tego „wszystkoodpornego” telefonu. Jest to średnio wygodne ale nie zmniejsza komfortu użytkowania, a jedynie wymusza zmianę przyzwyczajeń.

Dolna krawędź pozostaje gładka, nie licząc szwu, schodzących się tam części obudowy, przez co bardziej odporna na uszkodzenia podczas upadku.

Na tylnej ściance Samsunga znajdziemy głośnik zewnętrzny, z którego korzystają wspólnie „tryb głośnomówiący” oraz odtwarzacz mp3. Biorąc pod uwagę wielkość głośnika, zapewnia on więcej niż dobrą jakość dźwięku. Poniżej znajduję się aparat cyfrowy, a na samym dole zamek pokrywy baterii, który według producenta można bez problemu otworzyć za pomocą monety i nie ma potrzeby noszenia ze sobą innych narzędzi, co udało mi się osobiście stwierdzić.

Ekran:
Samsung B2100 Solid charakteryzuje się standardowym, jak na swoje wymiary ekranem o przekątnej 1,77 cala i rozdzielczości 128x160 pixeli, obsługującym 262 tysiące kolorów. Co do jakości wyświetlania nie można mu nic zarzucić. Jest bardzo wyraźny zarówno w dzień, jak i w nocy. Nawet w bardzo słoneczne dni nie ma potrzeby chowania się w cieniu, żeby móc dojrzeć jakikolwiek wyraz w czytanym lub pisanym smsie. Kolory są żywe, a litery dobrze widoczne. Oczywiście istnieje możliwość ustawienia własnych tapet, motywów, czcionki tekstu, napisów powitalnych, efektu przejścia pomiędzy poziomami menu, jasności podświetlenie, a także czasu podświetlenie ekranu i klawiatury. Cyfry numeru wybieranego z klawiatury są naprawdę duże. Podsumowując wyświetlacz TFT spisuje się bardzo dobrze, nawet przy tak niewielkich rozmiarach.

Menu:
Na ekranie głównym mamy możliwość dowolnego skonfigurowania dwóch skrótów, obsługiwanych przez przyciski funkcyjne. Menu telefonu składa się w 12 kolorowych ikon ustawionych w czterech rzędach. Wszystko jest oczywiście przejrzyste i dobrze czytelne. Znajdziemy tam: Spis połączeń, Kontakty, Muzyka, Internet, Wiadomości, Moje pliki, Organizer, Aparat, Radio FM, Dodatki, Alarmy, Ustawienia. Nad mini mamy wskaźniki sygnały sieci, baterii oraz zegar. Dodatkowo w tej linii pokazują się ikonki włączonych funkcji, na przykład budzika, czy wyciszenia. Pod nimi skróty, te same co na głównym ekranie.

Funkcje:
Nie będę opisywał ze szczegółami wszystkich funkcji tego telefonu ale skupię się na tych najważniejszych. Na początku chcę jednak zaznaczyć, że filozofia „prostoty” tego telefonu nie odnosi się do jego funkcji. Jest ich naprawdę sporo i jednocześnie są bardzo przydatne, a wiele z nich spotkać można u innych producentów jedynie w smartphonach z wyższej półki ale do „półek” wrócę bardziej szczegółowo w podsumowaniu.
Odtwarzacz MP3:
W ramach funkcji odtwarzacza możemy tworzyć listy odtwarzania, odtwarzać transmisje internetowe. Po wejściu w menu głównym w ikonkę „Muzyka” otrzymujemy dostęp do posortowanych utworów według „Wykonawcy”, „Rodzaju” muzyki, „Albumu”, „Wszystkich” utworów, „Najczęściej odtwarzanych”, „Niedawno odtwarzanych” oraz „Ostatnio odtwarzanego” utworu. Po wybraniu piosenki naciskamy centralny przycisk nawigatora i cieszymy się dobrą jakością dźwięku na słuchawkach lub przez głośnik zewnętrzny. Na ekranie wyświetla nam się nazwa piosenki, wykonawca, czas trwania, małe zdjęcie np. okładki płyty i podstawowe funkcje Jest 14 poziomów głośności, do 10 dźwięk na zewnętrznym głośniku oceniam na 4,5/6 . Na standardowych słuchawkach jest oczywiście dużo lepiej. Do dyspozycji w ustawieniach mamy ekualizer z ustawieniami typu: POP, DANCE, ROCK MOWA, PODBICIE BASU itd. , a także 3 ustawienia karnacji odtwarzacza. Dodatkowo możemy ustawić czas wyłączenia się playera, gdy na przykład odtwarzamy sobie muzykę do snu. Możemy go także zsynchronizować z Windows Media Playerem. Zostało jeszcze kilka bardziej szczegółowych opcji ale czas przejść do kolejnych funkcji Samsunga B2100.


Pliki:
Tutaj mamy dostęp bezpośrednio do wszystkich plików znajdujących się w pamięci telefonu oraz na karcie microSD. Oferowane funkcje można nazwać menadżerem plików. Do dyspozycji mamy: kopiowanie, przenoszenie, usuwanie, zmianę nazwy, a także możliwość ustawienia muzyki jako dzwonka lub zdjęcia jako tapety.

Ten niepozorny telefon potrafi również odtwarzać filmy w formatach MPEG4, H.263 oraz 3GP.
Organizer:
Znajdziemy w nim: kalendarz, notatki, zadania, czas na świecie, kalkulator oraz przelicznik miar, wag, objętości, temperatur, powierzchni i walut. Cóż potrzeba więcej nawet w biznesowym telefonie.

Dodatki:
Ten folder zawiera prosty edytor obrazów, gry i aplikacje w javie, średniej jakości dyktafon, Bluetooth, czasomierz oraz stoper, czyli funkcje uzupełniające organizer. Za pomocą Bluetooth możemy połączyć się z dowolnym urządzeniem wspierającym ten protokół i przesyłać między nimi dowolne pliki w obie strony. Sprawdzałem połączenie z netbookiem Asus Eee PC 1000HE i działało bez najmniejszych problemów. Możemy również połączyć się z samochodowym zestawem głośnomówiącym, nawigacją pełniącą taką role ( test Mio Moov 580 ) lub słuchawką BT.

Radio FM:
Posiada automatyczne oraz ręczne wyszukiwanie stacji, pamięć stacji oraz nagrywanie bezpośrednio z radia. Działa oczywiście jedynie po podłączeniu słuchawek służących za antenę ale wtedy można również przełączyć dźwięk z radia na głośnik zewnętrzny.

Kontakty:
Do każdego kontaktu możemy oczywiście przypisać po kilka numerów telefonów, zdjęcie, adres mailowy, czy indywidualny dzwonek.
Internet:
Tutaj do wyboru zbyt wiele nie ma. Możemy jedynie skorzystać z przeglądarki WAP ale także wysyłać i odbierać emaile.
Aparat:
Do dyspozycji mamy jedynie 1,3 megapixelowy aparat cyfrowy, co w czasie wyścigu na megapixele może wydawać się już przeżytkiem ale wszystko zależy do czego używamy tego aparatu. Zdjęcia dzienne są naprawdę dobrej jakości, a maksymalna rozdzielczość to 1280x1024 pixele. Niestety do zdjęć w pomieszczeniach potrzebujemy już dużej ilości światła. Dioda jest tu typową latarką, więc po ciemku zdjęcia nie zrobimy, chociaż aparat oferuje tryb zdjęć nocnych. Nagrywanie video to już zupełny dodatek. Maksymalna rozdzielczość to jedyne 176x144 pixele, więc za wiele na takim filmie nie zobaczymy. Z drugiej strony otrzymujemy bardzo dużo różnych ustawień do aparatu i kamery z tematami kolorystycznymi i samowyzwalaczem na czele.
Funkcja śledzenia skradzionego telefonu:
To może nam się przydać w najmniej spodziewanym momencie. W menu „Bezpieczeństwo”, „Mobile Tracker” możemy wpisać 2 telefony do których skradziony nam telefon po włożeniu innej karty SIM będzie przesyłał informacje o numerze telefonu nowej karty.
Bateria:
Akumulator litowo-jonowy 1000mAh swoimi parametrami nie robi na mnie żadnego wrażenia, jednak producent zapewnia, że czas czuwania wynosi bagatela 600 godzin, czy po przeliczeniu daje nam 25 dni ! A do tego czas rozmów nawet 9 godzin. To byłoby coś, telefon ładowany raz w miesiącu. Niestety nie można by były wtedy nawet go dotykać, a ja niestety nie mogłem przeprowadzić tak długiego testu, więc w moim użytkowaniu wytrzymał po pierwszym ładowaniu 7,5 dnia oraz 2 godziny i 13 minut rozmów, co daje 19 minut dziennie rozmów i około 5 smsów, do tego wykonałem 34 zdjęcia i słuchałem muzyki około 50 minut. Jak dla mnie bardzo dobry rezultat i kolejny plus dla tego telefonu, a jak wspominałem na początku testu, jeszcze niedawno krótko „trzymające” baterie to była jedna z największych wad telefonów firmy Samsung.
Podsumowanie:
Rozpakowując ten telefon oczekiwałem od niego wszechstronności w działaniu w różnych warunkach bez ciągłego zastanawiania się, czy jak złapie mnie deszcz na wycieczce rowerowej

to złowroga wilgoć zniszczy jego delikatne ścieżki na płycie głównej, czy też może jak wypadnie na chodnik z kieszeni przy wysiadaniu z samochodu to pozbieram wszystkie części do kupy? I czy w innych codziennych ale na szczęście rzadkich sytuacjach nie zniszczę mojego nowego, cudownego smartphona ?

Samsung B2100 jest odpowiedzią na te wszystkie pytania. Można go zalewać, można z nim pływać, możne nam spadać na twarde powierzchnie, może z nim bez stresu tarzać się w śniegu, czy w piasku on to wszystko wytrzyma i nadal będzie nam wiernie służyć ze swoją wytrzymałą baterią. Jeżeli nie zmartwi Cie brak dużego dotykowego ekranu, czy słaby tryb filmowania, a przekonają jego zalety, to jest to właśnie telefon dla ciebie. Po tygodniu testów, kiedy to w niewyjaśnionych okolicznościach padł mój biznesowy smartphone Sony Ericsson P1i, który jak to stwierdził serwis tej firmy został „poddany działaniu cieczy” o czym mi jako jego jedynemu użytkownikowi nic nie wiadomo,postawiłem, że Samsung B2100 Solid zostanie ze mną na dłużej, a tego ledwie rocznego klocka P1i nawet nie żal. Tak więc całkowicie przypadkiem porzucam smartphony na rzecz „zwykłego” telefonu ale funkcjami dorównującemu tym delikatnym „cudom techniki”. Na koniec zostawiłem wisienkę na tym pysznym torcie. Cena tego telefonu to jedyne 449 w sklepie z 24 miesięczną gwarancją. Dostajemy telefon, który dzięki swoim funkcjom możemy pozycjonować co najmniej na średniej półce na rynku komórek z ceną z niskiej półki. Aż się nie chce mi wierzyć, że firma którą do niedawna uważałem za kompletne beztalencie w kwestii projektowania telefonów komórkowych w ostatnim czasie wykonana milowy krok na przód i ja, zwolennik jedynej słusznej marki Sony Ericsson po 9 latach używania wyłącznie telefonów tego producenta od Ericssona T10 zaczynając przesiadam się właśnie na Samsunga. Jednak są na Świecie rzeczy, które się „fizjologom” nie śniły , jak powiedział Smoleń w jednym z seriali komediowych.
Minusy:
niskie rozdzielczości nagrywanych filmów,
brak lampy błyskowej aparatu cyfrowego,
tylko średnia jakość dyktafonu,
spełnia normy odporności IP57 oraz MIL-STD-810F,
bardzo dobry odtwarzacz multimedialny oraz moduł radia FM,
wysoka czułość anteny wewnętrznej,
łatwość obsługi połączeń Bluetooth,
pełna gama aplikacji Organizera,







