Powiadamiaj o nowościach:
regulamin
rss
google
mobileman




Aktualność

Orange San Francisco/ZTE Blade test - HIT 2011, czy niewykorzystana szansa debiutanta?

autor: Jarosław Gołaszewski, źródło: techradar.com, dn. 01.03.2011 godz. 01:03

WSTĘP:


      Po teście smartphona z systemem Android znanej i cenionej firmy Motorola przyszedł czas na debiutanta. Co prawda firma ZTE jest chińskim molochem telekomunikacyjnym to na polu smartphonów dopiero nieśmiale raczkuje. Tym bardziej z większą uwagą przyjrzę się modelowi Blade, w tym przypadku brandowanemu przez Orange i sprzedawanemu pod własną nazwą San Francisco. To już kolejny telefon, któremu „pomarańczowy” koncern nadał nazwę miasta w USA, poprzednio było to Vegas. ZTE Blade pracuje jak już wspomniałem na systemie Android w wersji 2.1 update1, kernel 2.6.29. Firma chce podbić europejskie rynki, a ja sprawdzę, czy mogą mieć chociażby taka nadzieję.









 


OBUDOWA:


     Wyciągam telefon z pudełka, patrzę i pierwsza myśl, która przychodzi do głowy, to to, że ja już to gdzieś widziałem i to niedawno. Rzeczywiście, Blade kształtem, wielkością oraz materiałami z których została wykonana obudowa bardzo, ale to bardzo przypomina produkty firmy HTC, Wildfire oraz Desire. Czy jest to zarzut? Nie, testujemy przecież debiutanta, więc nic dziwnego, że przy projektowaniu inspirowano się solidnymi smartphonami. Telefon bardzo pewnie leży w dłoni, nie jest ani za duży, ani za mały. Moim zdaniem smartphony z ekranami 3,5-3,8 cala mają idealną wielkość dla tej grupy urządzeń. 4-4,5 cala to już trochę przesada i średnia wygoda w codziennym noszeniu telefonu w kieszeni, a znowu modele z wyświetlaczami 2,8 i mniej są mało wygodne w obsłudze ekranów dotykowych.


 



FORUM ZTE BLADE już OTWARTE!!!


Nad 3,5 calowym ekranem znajduje się głośnik osłonięty srebrna siatką, natomiast pod nim umieszczono 3 standardowe przyciski (nie sensoryczne) Home, Menu oraz Back. Nie są one podzielone, a połączone jednym kawałkiem plastyku. Zastosowanie zwykłych przycisków, może nie jest szczytem nowoczesności ale zapobiega przypadkowemu włączaniu funkcji do nich przypisanych.



Z tyłu znajduje się 3,2 megapixelowy aparat cyfrowy, niestety pozbawiony diody, a zatem również bardzo przydatnej latarki.



Na dolnym brzegu znajdziemy mikrofon oraz szczelinę przy pomocy której otworzymy tylna ściankę smartphona. Niestety trzeba ją otwierać bardzo delikatnie, a zarazem używając sporej siły, trzeba być bardzo ostrożnym żeby nie uszkodzić małych zaczepów, najlepiej najpierw paznokciem przejechać na boki w prawo i w lewo od dużej szczeliny.



Na górnym zainstalowano wyjście słuchawkowe 3,5mm oraz przycisk power. Jest to idealne miejsce na słuchawki ponieważ trzymając telefon tradycyjnie pionowo w kieszeni nie mamy problemu z plączącym się kablem od słuchawek.



Po stronie prawej znajdują się przyciski poziomu głośności oraz głośnik zewnętrzny.



Natomiast po lewej znajduje się złącze USB, służące do przesyłania danych oraz ładowania telefonu.


 









 


Po raz kolejny slot na karty microSD został ukryty pod pokrywą baterii, co biorąc pod uwagę ciężkie otwieranie tylnej ścianki jest bardzo niewygodnym rozwiązaniem. Kiedy w końcu w smartphonach z Androidem slot na karty microSD będzie dostępny w końcu bez zdejmowania pokrywy baterii? Czy to tak trudno zrobić?!



 


EKRAN:


     W Orange San Francisco zamontowano 3,5 calowy ekran, którego czułość na dotyk jest na bardzo dobry poziomie. Menu Androida działa szybko i podczas testów ani razu się nie zawiesiło. Muszę przyznać, że przewijanie ekranów oraz menu działa sprawniej niż w Motoroli Defy. Telefon otrzymałem do testów, więc nie sprawdzałem jego wytrzymałości na rysowanie, od nowości ma naklejoną jakąś folię, która nie jest zbyt dobrej jakości natomiast nie przeszkadza w użytkownaniu telefonu. Zarówno kontrast, jak i nasycenie barw jest bardzo dobre, co do widoczności w słońcu to niestety nie ma przełomu i jak staniemy w cieniu to coś jeszcze widać, a jak w pełnym słońcu to nic. Ale to nie jest wada, a średnia rynkowa. Do Retiny, czy SuperAmoleda dużo mu brakuje.


 


MENU:


      W Orange San Francisco mamy do wyboru standardowe menu Androida 2.1 lub nakładkę Orange wzbogaconą o 3 widgety. Pierwszy z nich to szybki podgląd przychodzących wiadomości, z funkcją pisania nowych smsów/mmsów, drugi to galeria zdjęć z przyciskiem aparatu cyfrowego oraz funkcją dzielenia się zdjęciami, a trzeci to znany z Marketu i używany przeze mnie Widgetsoid, z możliwością ustawienia szybkiego dostępu do włączania modułów WiFi, GPS, Bluetooth, synchronizacji, czy zmiany jasności ekranu. Orange dorzuciło również do menu kilka wybranych przez siebie aplikacji oraz gier, a wśród nich kręgle, w których wyraźnie widać, że telefon nie radzi sobie z płynnym działaniem. Do zapełnienia mamy 5 ekranów głównych zarówno w wersji Orange, jak i standardowego Androida 2.1. Do instalacji programów z karty służy aplikacja „Pliki”, a do odinstalowywania „Menadżer zadań”.




 


EKRANY GŁÓWNE ANDROID 2.1:





FORUM ZTE BLADE już OTWARTE!!!


 


EKRANY GŁÓWNE ORANGE:





 


 


ODTWARZANIE VIDEO ORAZ YOUTUBE:


     Preinstalowany odtwarzacz nie widzi filmów, po zainstalowaniu RockPlayer, przy RMVB, każe wybrać rodzaj dekodowania, sprzętowy lub programowy. Sprzętowy nie działa, a przy programowym przycina film, a zamiast ścieżki dźwiękowej słyszymy tylko pojedyncze urwane dzięki. Z plikami avi, programowe dekodowanie radzi sobie dobrze. Problemy z odtwarzaniem filmów w RMVB, grami, czy niskimi wynikami w programie benchmarkowym Quadrant są spowodowane zablokowaną sprzętową akceleracją, którą trzeba sobie samemu odblokować na przykład sposobem zaproponowanym przez jednego z użytkowników naszego forum: SPRAWDŹ!


Na szczęście nie ma problemu z odtwarzaniem filmów z YouTube, działają płynnie, i bez problemów,  o czym możecie się przekonać na filmie poniżej.




 









PRZEGLĄDARKI INTERNETOWE:


    Standardowa przeglądarka pozwala na bezproblemowe korzystanie z internetu, ja natomiast polecam Dolphin Browser jest dużo bardziej użyteczna. Niestety multitouch działa dosyć ospale, co psuje ogólne dobre wrażenie.


 


GPS:


    Czułość modułu jest na średnim poziomie, nie dorównuje Motoroli Defy, czy też Samsungowi Galaxy S, a można ją porównać do LG Swift. W zamkniętych pomieszczeniach nie udało mi się odebrać sygnału z satelitów. Na zewnątrz budynków nie było z tym problemu.


 


WiFi:


    Zainstalowany moduł WiFi działa w trybach 802.11 b/g. Zasięg można porównywać również z LG Swift, czy dobry średni poziom bez rewelacji. Podczas testu nie występowały żadne problemy ze stabilnością.


 


ZDJĘCIA i FILMOWANIE:


    San Francisco posiada 3,2 megapixelowy aparat cyfrowy wyposażony bez lampy błyskowej. Aparat bardzo dobrze łapie ostrość ale nasycenie barw przy fotografowaniu w pomieszczeniach pozostawia wiele do życzenia. Na zewnątrz budynków jest już o wiele lepiej. W menu mamy do wyboru pełen zestaw funkcji znany z menu standardowego Androida 2.1.


Co do nagrywania filmów to spokojnie możemy o tej funkcji zapomnieć, jakośc jest wręcz tragiczna i nie warto w ogóle zawracać sobie tym głowy. Nie widziałem czegoś takiego w żadnym testowanym przeze mnie smartphone.


 


BATERIA:


      Z baterią nie jest aż tak źle jak można to było wyczytać w zagranicznych testach. Przy zwyczajnym użytkowaniu, czyli kilkanaście minut dziennie i kilkanaście smsów, do tego jakaś gra i kilkanaście minut muzyki, pól godzinny internetu dziennie, jedno naładowanie powinno wystarczyć nam do 3 dni. Czym więcej multimediów, czyli filmów, gier, muzyki i internetu tym ten czas będzie się skracał, nawet do 1 dnia przy intensywnym użytkowaniu. Znajdą się pewnie również osoby, którym wytrzyma 4 dni używając go praktycznie jedynie w trybie standby :)


 


 


WYDAJNOŚĆ:


      Chociaż ja nie jestem zwolennikiem pomiarów prędkości działania smartphonów, tak jak to się robi w przypadku komputerów stacjonarnych oraz laptopów, to wiele osób również tymi kryteriami kieruje się w przypadku wyboru konkretnego modelu. Nie mogłem więc nie dokonać takiego pomiaru. Bez podkręcania wynik uzyskany przez Orange San Francisco jest bardzo niski, w programie Quadrant Standard uzyskał jedynie 414 punktów, gdzie Motorola Defy miała 1100. Jest to spowodowane zablokowaną sprzętową akceleracją, którą można odblokować na własną odpowiedzialność na przykład sposobem z naszego forum: SPRAWDŹ! . Smartphone dysponuje procesorem ARM v6 z taktowaniem 600 Mhz, posiada również procesor graficzny GPU(OpenGL) w wersji OpenGL ES-CM 1.1. Na sieci można znaleźć informacje, że po wgraniu ROMów z Androidem 2.2 lub 2.3 wyniki wzrastają do 800-1000 punktów.


 


PODSUMOWANIE:


     Na koniec testu oczywiście musi być podsumowanie, a to nie przychodzi łatwo. Mamy do czynienia z debiutantem oraz z tanim jak na warunki smartponów modelem. Biorąc pod uwagę obydwie wskazówki mogę stwierdzić, że Orange San Francisco/ZTE Blade ma pewien potencjał na HIT 2011 roku w Polsce, przynajmniej w swoim przedziale cenowym. Nie będzie pewnie hitem na miarę LG Swift w tamtym roku, ponieważ zmieniły się bardzo realia na rynku Androidów ale myślę, że osoby chcące większej przekątnej ekranu niż 3 cale w GT540 powinny się zastanowić nad wyborem Blada. Obydwa telefonu prezentują zbliżoną jakość pod wieloma względami ale multitouch przemawiają za Bladem. Można go prawie porównać do LG Swift Plus P500, a tamten wygrywa z Bladem odrobinę baterią oraz jakością zdjęć i filmów z aparatu cyfrowego. Trzeba dodać, że w Bladzie zainstalowano 512MB pamięci RAM co jest bardzo istotne w instalacji aplikacji. Jakoś dzwięku podaczas rozmowy jest na poziomie zadowalającym ale do Motoroli Defy brakuje Bladowi bardzo dużo. Dźwięk słyszany w słuchawce jest w pewnym stopniu stłumiony.


 


Dla osób które szukają swojego pierwszego Androida, chcą mieć w jednym odtwarzacz multimedialny i nowoczesny smartphone, a przy okazji nie korzystają z nagrywania filmów telefonem komórkowym mogę go polecić jednak jest jeden warunek, że nie stanowi dla nich problemów grzebanie w oprogramowaniu telefonu i nie boją się utraty gwarancji z tego powodu. Trzeba włożyć sporo wysiłku w Blade, żeby dotrzeć do jego ukrytych możliwości. Osoby znające smartphony z Androidem tylko z opowieści, jako „Super gadżety”, powinni trzymać się od tego telefonu jak najdalej, ponieważ zniechęci on je kompletnie do tego systemu, bardzo słabą standardową wydajnością. Jest na rynku na tyle duży wybór Androidów, że można sobie w odrobinę wyższej cenie wybrać coś innego. Użytkownicy mający wysokie wymagania co do multimedialności powinny się lepiej zastanowić nad Motorolą Defy, czy HTC Desire HD, ewentualnie Samsungiem Galaxy S.


 


Minusy:


 




  • tragiczna jakość nagrywania filmów,




  • mało czuły moduł GPS,




  • bardzo słaba wydajność w grach,




  • zacinanie się filmów w RMVB lub problemy z dźwiękiem,




  • zablokowana akceleracja sprzętowa,




  • brak diody (lampy błyskowej),




Plusy:


 




  • precyzyjny ekran dotykowy,




  • duża głośność przy odtwarzaniu filmów,




 


Ocena dotyczy standardowej wersji ZTE Blade/Orange San Francisco bez ingerencji w jego oprogramowanie.


 


Ocena: 4,25 pkt


Obudowa: 7/10


Wydajność: 2/10


Multimedialność: 4/10


Frajda: 4/10


 


 


 


 


Poniżej skrót testu ze strony techradar.com


 


     W Play już jest, a w Orange właśnie ma się pojawić. Czy stanie się hitem na miarę LG Swift GT540, który dał Polakom dostęp do systemu Google Android w masowej skali? Tym razem Orange wprowadza pod własną marką telefon, który na świecie znany jest jako ZTE Blade. W "pomarańczowej" sieci nazywa się Orange San Francisco, co jest konsekwencjom nadawania "własnym" telefonom nazw miast USA, pamiętamy przecież średnio udany model Vegas. Moda na iPhona przyszła ze stanów, a Android chociaż również pochodzi z USA najpierw zaczął podbijać resztę Świata, a teraz coraz szybciej zwiększa swoje udziały w rynku amerykańskim. Kiedyś już napisałem, że przypomina mi się historia z komputerami Apple konta IBM, kiedy to ta druga firma zaczęła sprzedawać licencję do produkcji PC na całym świecie, a Apple na wiele lat ugrzęzło wyłącznie w USA. Teraz Android podbija Świat, a na końcu skonsumuje "nadgryzione jabłko".


FORUM ZTE BLADE już OTWARTE!!!


Wracając do Orange San Francisco, to na portalu techradar.com pojawił się pierwszy test tego smartphona. Pracuje on na systemie Android w wersji 2.1 i jest oczywiście brendowany przez Orange. Jednak w każdej chwili możemy zmienić motyw ekranów głównych na czystego Androida 2.1, tak jak to ma miejsce w przypadku brandowanego softu Orange LG Swift GT540. I za to trzeba ta firmę pochwalić, ponieważ najczęściej użytkownikom innych brendowanych softów pozostaje wyłącznie korzystanie z radosnej twórczości danej sieci komórkowej. Poniżej w dużym skrócie zaprezentuje wam wnioski jakie redaktorzy techradar wyciągnęli z testów San Francisco, a także postaram się wyciągnąć swoje na podstawie przetestowanych już kilku urządzeń z systemem Android.



Smartphone został wyposażony w 3,5 calowy ekran dotykowy wykonany w technologii pojemnościowej, czyli teoretycznie tej nowocześniejszej. Telefon swoją budową dosyć wyraźnie przypomina HTC Wildfire i materiały użyte do jego produkcji są podobnej jakości, co trzeba zaliczyć na plus modelowi San Francisco. Testujący stwierdzili, że ekran sprawdza się bardzo dobrze zarówno pod względem precyzji działania, jak i odwzorowania wyświetlanych kolorów.


Aparat cyfrowy posiada matrycę 3,2 MPixeli, więc bardzo zbliżoną do LG Swift GT540, zdjęcia prezentowane na stronie robią dobre wrażenie, chociaż moim zdaniem odbiegają jakością od wykonywanych Swiftem. Film kręcony telefonem został zamieszczony na YT i muszę przyznać, że jego jakość jest tragiczna, można ją zdecydowanie porównać do wyrobów aparatopodobnych montowanych z chińskich podróbkach markowych telefonów. 





 










Skupmy się na kolejnych "fizycznych" aspektach telefonu, czyli baterii. Zainstalowano w San Francisco ogniwo litowo-jonowe o pojemności 1250 mAh, czyli powinno się wydawać, że wystarczające jak na jeden z najtańszych smartphonów z Androidem. Niestety rzeczywistość okazała się brutalna i przy dowolnym korzystaniu z uroków multimedialnego systemu konieczne było codzienne ładowanie telefonu. Szkoda, że nie przeprowadzili testu czuwania z obciążeniem wyłącznie rozmowami i smsami, co dałoby ostrzejszy obraz wydajności baterii.



Jeżeli chodzi o moduły GPS oraz WiFi to działają one poprawnie i bez problemów. Pamięć wewnętrzna to 150MB, oczywiście powiększana dodatkowo przez karty microSD, ale w przypadku Androida 2.1 wymaga to dodatkowych czynności. (APP2SD) W Orange San Francisco zastosowano znany z LG Swift procesor 600MHz, niestety nic nie wiadomo o akceleracji 3D, która jest zaimplementowana w GT540.


FORUM ZTE BLADE już OTWARTE!!!


Na koniec zestawienie wad i zalet według techradar.com:


Zalety:



  • dobrej jakości 3,5 calowy ekran dotykowy,

  • dobrze wykonana obudowa,

  • możliwość zmiany ekranów głównych Orange na standardowe Androida 2.1,


Wady:



  • brak lampy błyskowej,

  • tragiczne nagrywanie filmów,

  • słabej jakości radio,


 


Pełna specyfikacja techniczna: Orange San Francisco.


 


Osoby, które nie mają problemów z czytaniem w języku angielskim, gorąco zachęcam do przeczytania całego artykułu w oryginale na stronie techradar.com, tam również znajdziecie masę zdjęć z przeprowadzonego testu.


 


FORUM ZTE BLADE już OTWARTE!!!


 


 

Blog Widget by LinkWithin
powrot
Komentarze
Nick
Treść
Kod
Komentarze:
joanna 32
dn. 16.09.2011 godz. 12:00:00

proszę o pomoc córka zablokowała mi telefon i teraz mogęv tylko odbierać polączenia jak go odblokować?

 

 

Admin: wejdz na forum www.zteforum.pl, tam znajdziesz pomoc

Wishmaster
dn. 16.06.2011 godz. 12:00:00

Co się stało z tym forum ZTE? Jeszcze rano działało a teraz nie odnaleziono serwera :(

Omg
dn. 04.06.2011 godz. 12:00:00

ehhh, została już zapowiedziana nowa wersja androida FROYO, bedzię odblokowana sprzetowa akceleracja, i telefon się zmieni i to bardzo Pobije defy na leeb:]

prawda
dn. 21.05.2011 godz. 12:00:00

co za artykuł....scyzoryk sie w kieszeni otwiera nie wspomiano o jego możliwościach ukrytych, które w nim drzemią, między innymi o o niebo szybszym romie, szybszym procku, wiekszej pamieci....a to poziom trudnosci w upgrade romu jest tak wysoki, ze jak umiesz czytać i skończyłeś przeszkole to dla ciebie to jest bułka z masłem.... minusem tylko jest ten aparat i zablokowana akceleracja ktora i tak sobie mozna odblokować bez problemu nowy rom i tak troszke zwieksza jakość aparatu.... przykladowo: Galaxy S na alle##o okolo 1,5k zł wyajność okolo 1100pkt Blade na alle##o 450zł wydajność 800-1100 pkt - zalezy od softu i czy procek podkrecony (podkrecenie procka nie zabija bateri zamiast 3 dni trzyma 2 dni)....

Bertowy
dn. 06.04.2011 godz. 12:00:00

Hmm, dziwne. Mam ZTE BLADE w wersji OSF i nie mam najmniejszych problemów z odtwarzaniem filmów RMVB. Korzystam z Summer Player. Oczywiście mówimy o wersji bez tuningu jeszcze się za to nie brałem. Z resztą się zgadzam

eloziom
dn. 22.03.2011 godz. 12:00:00

Dostępny jest juz rom FLB G2 r11.

Adam87
dn. 22.01.2011 godz. 12:00:00

Mało precyzyjny test, smartfon służy bardziej do funkcji biurowych, a nie nagrywania filmów czy zdjęć;) Porównanie do lg gt540 jest nietrafne- nie ta rozdzielczość ekranu i typ ekranu (autor zapomniał wspomnieć że ma rozdzielczość 800x480 czyli taką jak Samsung Galaxy S). Jest wymarzonym urządzeniem w tej cenie do przeglądania internetu, pracy na apsach biurowych, oglądania filmów itp. I autor zapomniał wspomnieć o cenie, która jest ogromną zaletą.





Wszystkie znaki towarowe zamieszczone w serwisie są znakami zastrzeżonymi, pojawiają się wyłącznie w celach informacyjnych.